Pani Maryla z Modlęcina jest naszą stałą korespondentką. Zdjęcia kiwi, jagód goji czy fig z jej ogródka przesłane na widzowie@fakty.com wielokrotnie pokazywaliśmy w „Faktach o poranku”. W końcu postanowiliśmy więc odwiedzić z kamerą zdumiewający, tropikalny ogródek pod Świdnicą.

Maryla Wór od lat kolekcjonuje egzotyczne rośliny. Część pielęgnuje od pestki. Czasem sama ukorzenia sadzonki. A pod jej ręką egzotyczne rośliny z gorących regionów świata rosną jak rodzime. – Jestem zadowolona z cytryny. Owocuje mi, kwitnie, a przede wszystkim bardzo ładnie pachnie – opowiada.

Figi w tym roku spisały się gorzej niż w ubiegłym. Zaledwie kilka jest na krzaku. Ale np. jagody goji pod względem plonów idą łeb w łeb z malinami. – Śmieją się ze mnie: po co ja to robię, na co, skoro to nie ma żadnej korzyści? Co zaowocuje, to rozdaję. Nie sprzedaję, tylko rozdaję – dodaje.

I to w postaci przetworzonej. Bo pani Maryla suszy, smaży, dusi, wekuje, a niekiedy – i to tylko dla zdrowia! – zalewa spirytusem. W ogrodzie pani Maryli prócz swojskich gatunków i zaaklimatyzowanych przybyszy mieszkają jeszcze zwykłe kury. A w dolnośląskich gospodarstwach to jest dopiero egzotyczna rzadkość!


NA INFORMACJE, ZDJĘCIA I FILMY CZEKAMY POD ADRESEM WIDZOWIE@FAKTY.COM