Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oceniło wrocławskie uczelnie. Szkolnictwo na Dolnym Śląsku jest na wysokim poziomie. Aż trzy wydziały uzyskały najwyższa kategorię: A+. Ogromnym zaskoczeniem jest najniższa możliwa kategoria dla Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Także Wydział Nauk o Sporcie Akademii Wychowania Fizycznego znalazł się wśród najgorszych.

Ministerstwo ocenia uczelnie wyższe co cztery lata. Kontrolowane są szkoły publiczne i niepubliczne, które same zadeklarowały chęć uzyskania opinii. Oceny przyznawane są w kategoriach od A+ (dla najlepszych) do C (dla najgorszych). – W ocenie bierze się pod uwagę cztery podstawowe kryteria: to są osiągnięcia naukowe oraz twórcze, potencjał naukowy, praktyczne efekty działalności naukowej oraz artystycznej oraz pozostałe efekty działalności naukowej i dydaktycznej – opowiada Katarzyna Zawada, rzeczniczka ministerstwa.

We Wrocławiu zostało ocenionych 71 instytucji. Najwyższą kategorię otrzymały trzy wydziały: po jednym na Akademii Muzycznej, Uniwersytecie Przyrodniczym i Uniwersytecie SWPS. – Najwięcej się teraz tworzy prac naukowych, również najwięcej osób robi habilitacje, profesury – zauważa prof. Józef Sowiński, prorektor ds. studenckich i rekrutacji na UP.

– To np. „Psychological Science”, który jest bardzo znanym, bardzo renomowanym czasopismem psychologicznym, a także „The Journal of Experimental Social Psychology” – również wydawany w Stanach Zjednoczonych – mówi prof. Agata Gąsiorowska, prodziekan ds. nauki i rozwoju na SWPS.

Na Politechnice Wrocławskiej dziewięć wydziałów otrzymało kategorię A, natomiast cztery – B. Niektóre wydziały chcą odwołać się od decyzji. – Wydział Elektryczny, który do tej pory miał kategorię A, spadł do B, mimo że jakość prowadzonych badań naukowych, liczba grantów, liczba publikacji wcale nie jest gorsza. Podobnie jest zresztą z Wydziałem Architektury – dodaje Agnieszka Niczewska, rzeczniczka Politechniki Wrocławskiej.

Na Uniwersytecie Wrocławskim sześć wydziałów oceniono na A, trzy na B, a najgorszą kategorię – C – otrzymał Wydział Filologiczny. – Będziemy się odwoływać – zapowiada prof. Adam Jezierski, rektor UWr. To – jego zdaniem – wynika z błędów w dokumentacji. – Trzeba wdrożyć jakiś program naprawczy, to jest oczywiście możliwe i nawet w tym wypadku będzie konieczne. My nie możemy mieć tak nisko notowanego wydziału – przekonuje.

Kategoria C oznacza konieczność przeprowadzenia restrukturyzacji lub nawet likwidacji wydziału. Jeżeli ministerstwo nie zmieni decyzji, wydział nie otrzyma dotacji na badania i rozwój przez kolejne cztery lata.