Rolnicy koszą kukurydzę wykorzystując znakomitą październikową pogodę. Jest co robić, bo na Śląsku rośnie aż 1/5 krajowej kukurydzy.

Czas na kukurydzę – już nie będzie bardziej dojrzała ani bardziej sucha. Trzeba kosić. Jednak cała agrotechnika bierze w łeb, gdy pogoda pomiesza szyki. W tym roku w Oleśnicy Małej najlepiej udała się kukurydza na piaskach zwanych przez miejscowych Saharą.

Zdecydowaną większość kukurydzy na Dolnym Śląsku uprawia się z przeznaczeniem na pasze lub bioetanol. Kukurydza nie czeka na kupca. To skupy czekają na kukurydzę. Sypie się tak obficie, że suszarnie ledwo dają radę z rosnącą kukurydzianą górką. Na Dolnym Śląsku rolnicy obsiewają kukurydzą ponad 90 tysięcy hektarów.