Są trzy wnioski o areszt: dla byłej urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości Marzeny K., byłego dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej Grzegorza M. i biznesmena Janusza P., zatrzymanych w poniedziałek w sprawie reprywatyzacji w Warszawie – dowiaduje się nieoficjalnie PAP.

Od 10-ej we wrocławskiej Prokuraturze Regionalnej trwało przesłuchanie beneficjentów reprywatyzacji Chmielnej 70. Była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Marzena K., biznesmen Janusz P. oraz były dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w poniedziałek rano.

Wczoraj po południu odbyły się pierwsze czynności prokuratorskie z Marzeną K. i Januszem P. Jako ostatni do Wrocławia został dowieziony mec. Grzegorz M., którego transport z Warszawy był opóźniony ze względu na przeszukanie jego kancelarii.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP - prokuratura wnioskuje o areszt dla całej trójki podejrzanych. Usłyszeli też zarzuty, ale prokuratura nie ujawnia jednak na razie szczegółów.

Razem z zatrzymaną w poniedziałek trójką w prokuraturze przesłuchiwani byli też b. zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy Jakub R. i jego matka, adwokat Alina D. – doprowadzeni z aresztu śledczego. Oni też – według nieoficjalnych informacji PAP – mieli usłyszeć zarzuty.