Podwrocławskie Sulistrowice znowu mają zalew. Zbiornik został wyremontowany i wpuszczono do niego wodę. To znowu atrakcyjne miejsce wypoczynku, ale – co najważniejsze – będzie chronić okoliczne wsie przed powodziami.

Niepozorny strumyk Czarna Woda przy każdych większych opadach zalewa pobliskie domy i podwórka. Najgorzej było w 2009 roku. Nie pomogły worki z piaskiem. Zalane zostały domy, budynki gospodarcze i droga.

2,5 tys. mieszkańców z 11 miejscowości przed kolejnymi zalaniami ma obronić zbiornik w Sulistrowicach. Za 2 mln zł został kompleksowo wyremontowany.

Zapora miała orzeczenie nadzoru budowlanego o katastrofie budowlanej po powodziach z lat 2009 i 2012 i była wyłączona z użytkowania. Trzeba było cały ten obiekt, zaporę i urządzenia hydrotechniczne zrewitalizować – mówi Aleksander Marek Skorupa, prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Zalew w Sulistrowicach jeszcze w latach 70. przyciągał tłumy turystów. Kilka lat temu spuszczono z niego wodę. Nie było pieniędzy na remont. – To jest takie małe morskie oczko, ale to jest naprawdę element turystyki i rekreacji i wypoczynku. Korzystamy wszyscy i cieszymy się, bo to jest jedyny taki użyteczny akwen wodny – mówi Stanisław Dobrowolski, burmistrz Miasta i Gminy Sobótka.

Okolice Ślęży to baza wypadowa mieszkańców Wrocławia. W letnie weekendy przyjeżdża tu nawet 3 tys. turystów, poza sezonem niewiele mniej.