Władze Lubina podjęły kolejną próbę zagospodarowania miejscowego rynku. Wyłoniły nowego wykonawcę, który dzisiaj rozpoczął prace. Poprzednia firma opuściła plac budowy w lipcu w atmosferze skandalu i wzajemnych oskarżeń.

Nowa firma chyba czuje presję, bo z marszu przystąpiła do prac na lubińskim rynku. Przedstawiciele władz miasta są dobrej myśli. Inwestycja ma być gotowa w listopadzie.

Poprzednie roboty zostały przerwane w lipcu. Miejscy urzędnicy twierdzili, że wykonawca użył gorszych materiałów, ten zaprzeczał i oskarżał urzędników o działanie na szkodę miasta. Konflikt do tej pory nie został wyjaśniony.

Z przeciągającymi się pracami idą w parze rosnące koszty. Poprzedni wykonawca miał wyremontować rynek za 6 mln zł. Nowy jest o 4 miliony droższy. Miasto będzie musiało również zapłacić za teren wywłaszczonemu właścicielowi, pieniędzy za część prac domaga się także poprzedni wykonawca.