Rolnicy ruszyli na zakupy: kupują ciągniki i maszyny rolnicze. To zakupy z unijnym dofinansowaniem, a dopłata sięga 60%. Pierwsi rolnicy już mają maszyny na swoich podwórkach, inni czekają na rozpatrzenie wniosków.

Tym razem wszystkie zakupy muszą przejść przez portal Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Rolnik składa zamówienie – producenci sprzętu przedstawiają propozycje. Sprzedawcy ciągników i maszyn rolniczych zauważyli wyraźny ruch w interesie. – W tym roku mamy już 20% zwiększonej sprzedaży w stosunku do 2016 r., który był wyjątkowym rokiem. Tu, na Dolnym Śląsku, nie mieliśmy dofinansowania od dwóch lat – mówi Michał Ryczek z firmy Polboto-Agri w Udaninie.

W regionalnej kopercie nie było ostatnio pieniędzy na program modernizacji gospodarstw na Dolnym Śląsku. Czekali rolnicy, czekali sprzedawcy. Adam Warchoł już podpisał umowę na dofinansowanie ciągnika, siewnika i rozsiewacza do nawozów. Chce je wybrać jak najszybciej. – Czas oczekiwania na maszynę to trzy miesiące. Kwestia ciągnika – pół roku – mówi rolnik z miejscowości Kulin.

Ciągnik dopasowany jest na miarę rolnika i specyficznych potrzeb gospodarstwa. Takiej personalizacji poddaje się praktycznie wszystkie nowoczesne urządzenia.

Na Dolnym Śląsku 154 rolników wybrało maszyny przez portal agencji rolniczej. Dolnośląscy rolnicy podpisali prawie 600 umów na dofinansowanie zakupów maszyn i urządzeń rolniczych. W tym rozdaniu z różnorodnej pomocy w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich skorzystało 50 tys. rolników, podpisali umowy na ponad 540 mln zł.