W sierpniu podczas zabawy 3,5-letnią Karolinkę z Jeleniej Góry przygniótł trzepak. Dziewczynka zmarła. Zarządca przeprowadził kontrole na podwórkach, ale – jak twierdzi – nie odpowiada za stan techniczny urządzeń, bo mieszkańcy postawili je samowolnie 30 lat temu.

Do tragedii doszło na podwórku, w pobliżu domu. 3,5-letnia Karolinka razem z innymi dziećmi bawiła się na trzepaku. W pewnym momencie trzepak przygniótł dziecko, które w wyniku obrażeń zmarło w szpitalu.

Rodzice twierdzą, że od lat prosili urzędników o wybudowanie w tym miejscu placu zabaw dla dzieci. Bez skutku. Po wypadku zarządca terenu przeprowadził kontrole wszystkich podwórek. Według urzędników urządzenia, na których bawią się dzieci, są sprawne. Innego zdania są mieszkańcy. Ich zdaniem stan techniczny trzepaków pozostawia wiele do życzenia.

Rodzice tragicznie zmarłej Karolinki zapowiadają walkę o sprawiedliwość. Prokuratura wciąż prowadzi w tej sprawie śledztwo. Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.