Zawrzało w dolnośląskim samorządzie rolniczym. Zdaniem gospodarzy Agencja Nieruchomości Rolnych nie wywiązuje się ze swoich zadań. Przetargi na dzierżawę ziemi nie dochodzą do skutku, a niezagospodarowane grunty porastają chwastami.

Tam, gdzie powinno rosnąć zboże, rozciągają się nieużytki. – Rolnicy patrzą, że grunty stoją ugorem. Rozsiewają się chwasty na sąsiednie pola. Rolników bulwersuje to, że bardzo dobra ziemia na terenie Strzelina, Oławy stoi po kilka lat niezagospodarowana – zauważa Ryszard Borys z Dolnośląskiej Izby Rolniczej.

W najtrudniejszej sytuacji są młodzi rolnicy, którzy usiłują stworzyć własne gospodarstwa i... potykają się o rosnącą biurokrację. – On składa zaświadczenia potwierdzone notarialnie, przechodzi całą procedurę, w trzecim miesiącu tracą ważność zaświadczenia i on od nowa chodzi. Uzyskuje zgodę, trafia mu się 30 albo 35 a do kupienia i rozpoczyna się cała procedura od początku – opowiada Leszek Grala z DIR.

Przetargi ciągną się w nieskończoność. Nie tygodnie, ale miesiące. – Rolnicy są bardzo niezadowoleni. Wyczekują długo na rozstrzygnięcie tych przetargów. Nieraz jest tak, że procedura się zakończyła, a rozstrzygnięcia długo nie ma. Nieraz jest to kilka miesięcy – dodaje Borys.

– Ci rolnicy wpłacali wadia na przednówku, a do dziś tych pieniędzy nie mają. Leżą na nieoprocentowanych kontach – dodaje z kolei Grala.

Dni Agencji Nieruchomości Rolnych są policzone. Zostanie zlikwidowana, podobnie jak Agencja Rynku Rolnego. 1 września powstanie w ich miejsce Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. – Teraz trwa reorganizacja. Z tego co słyszymy w programie „Tydzień” TVP1 wynika, że ma się zmniejszyć obsada w tej instytucji o ok. 30%. Zobaczymy, jak to będzie funkcjonować w najbliższej przyszłości – mówi Waldemar Jankowski z DIR.

Izba nie jest informowana o szczegółach, mimo że zmiany dotyczą rolników i na dodatek – utrudniają im pracę. – To jest pytanie do kierownictwa Agencji: co się wydarzyło, że te przetargi się zatrzymały. Co się wydarzyło, że nie zawsze chce się z Izbą, z organizacjami rolniczymi rozmawiać – zastanawia się Grala.

W 2016 r. tylko 14% przetargów było skutecznych, czyli zakończyło się przekazaniem rolnikom ziemi. – Niektórzy rolnicy mówią, że powinniśmy zaskarżyć dyrektora o niegospodarność, że naraża Skarb Państwa na straty – dodaje Borys.

Pytania o przewlekłość procedur, małą skuteczność przetargów, reorganizację pracy Agencji i zwolnienia dyrektor oddziału uznał za tendencyjne i oświadczył, że w takiej sytuacji odpowiadać nie będzie.