Ponad 100 interwencji straży pożarnej, połamane drzewa, uszkodzone samochody – to skutki burz, jakie nawiedzają od wczoraj Dolny Śląsk. Najwięcej wezwań było w powiatach: kłodzkim, wołowskim i jaworskim. W miejscowości Łososiowice i Wądroże Wielkie od uderzenie pioruna spłonęły stodoły. Jedna osoba została ranna.

Gratka dla „łowców burz”

Im gorsza pogoda, tym większa radość „łowców burz”. Pasjonaci polujący na ekstremalne zjawiska meteorologiczne w ten weekend zjechali do Wrocławia.

Synoptycy nie pozostawiają złudzeń: tej nocy na Dolnym Śląsku również nie będzie spokojnie. Poza opadami gradu i porywistym wiatrem na niebie pojawią się silne wyładowania atmosferyczne.

– Opady będą bardziej gwałtowne, w wielu miejscach może spaść nawet 50 mm deszczu i trzeba będzie się liczyć z silnym wiatrem. Miejscami może wiać nawet 90 km/h – zapowiada Edyta Socha z Oddziału Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Strefa burz przemieszcza się znad Czech na północ Polski. W województwie dolnośląskim obowiązuje drugi stopień zagrożenia przed burzami. „Łowcy burz” potrafią jednego dnia przejechać setki kilometrów, żeby obserwować najsilniejsze wyładowania atmosferyczne.

„Dźwięk wyładowań koi dusze”

– Udajemy się w te miejsca, rejestrujemy dźwięk, światło na niebie. Na Dolnym Śląsku, w województwie śląskim czy opolskim właśnie przetaczają się silne formacje burzowe – opowiada jeden z nich – Grzegorz Zawiślak.

„Łowcy burz” to pasjonaci i nie mogą liczyć na żadne dotacje. Sami kupują sprzęt i płacą za paliwo. Wszystko po to, żeby spopularyzować wiedzę o burzach. – Co roku organizowana jest konferencja przez nasze stowarzyszenie, są również prowadzone lekcje, w tym roku m.in. w Centrum Nauki „Kopernik” w Warszawie – dodaje Krzysztof Piasecki.

Pościgi za burzami bywają jednak bardzo niebezpieczne. – Na Podlasiu był to potężny układ, przetoczył się przez wiele województw. Nasze stowarzyszenie wydało wtedy trzeci stopień zagrożenia, czyli najwyższy od początku istnienia – od 2008 r. – wspomina Piasecki. – Dźwięk wyładowań koi dusze „łowców burz” – dodaje Zawiślak.

W Polsce działa około stu aktywnych „łowców burz”.

Przed kolejnymi niebezpiecznymi zjawiskami atmosferycznymi ostrzegamy na Twitterze Faktów:

Internauci zauważyli także rzadki typ chmur asperitas (undulatus asperatus) nad Wrocławiem: