Gwałtowne burze, które przeszły w nocy nad Dolnym Śląskiem, spowodowały spore zniszczenia głównie na terenie powiatów głogowskiego i trzebnickiego. Niestety tej nocy sytuacja może się powtórzyć, bo meteorolodzy wydali ostrzeżenie najwyższego stopnia o kolejnych nawałnicach w regionie.

Jednym z miejsc, gdzie nocna burza wyrządziła znaczne szkody, jest klasztor redemptorystów w Głogowie. W wyniku potężnej ulewy, a spadło w krótkim czasie 15 litrów wody na metr kwadratowy, zalane zostały pomieszczenia znajdujące się w piwnicach budynku.

Według przełożonego klasztoru straty należy liczyć w dziesiątkach tysięcy złotych. W klasztorze trwa teraz wielkie sprzątanie i suszenie zalanych pomieszczeń, w tym świetlicy środowiskowej.

W okolicy słychać hałas pracujących pił motorowych, bo silny wiatr złamał wiele drzew i konarów. Spadały one na linie energetyczne. Tak było m.in. we wsi Dobrzejowice w gminie Żukowice.

Początkowo na całym Dolnym Śląsku bez prądu znajdowało się 6 tys. gospodarstw domowych. Awarie są sukcesywnie usuwane i w południe liczba odbiorców bez elektryczności zmalała do 550.

W usuwaniu skutków burzy znaczny udział mają strażacy. W sumie uczestniczyli oni w 57 interwencjach.

O kolejnych burzach ostrzegamy na Facebooku i Twitterze Faktów:


NA INFORMACJE, ZDJĘCIA I FILMY CZEKAMY POD ADRESEM WIDZOWIE@FAKTY.COM