Sejm uchwalił w czwartek nową ustawę o Sądzie Najwyższym autorstwa posłów PiS, która przewiduje m.in. możliwość przeniesienia obecnych sędziów SN w stan spoczynku. Opozycja, według której ustawa jest niekonstytucyjna, apeluje o weto prezydenta. W czasie trzeciego czytania projektu lider PO Grzegorz Schetyna powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość tymi propozycjami „niszczy polską rację stanu”.

Za ustawą głosowało 235 posłów, przeciw było 192, 23 wstrzymało się od głosu. Nową regulację o SN poparli posłowie PiS; przeciw były: PO, N i PSL. Podzielony był klub Kukiz'15 – część posłów wstrzymała się od głosu, część zagłosowała przeciw ustawie. Teraz trafi ona do Senatu. Senacka komisja w tej sprawie zbiera się o godz. 20.00.

Podczas krótkich oświadczeń lider PO Grzegorz Schetyna powiedział: – Każde wasze głosowanie w sprawie projektu ustawy o Sądzie Najwyższym zapisze się w historii, będziecie się tłumaczyć przed swoimi dziećmi, wnukami.

Zaznaczył, że jest to czarny dzień dla Polski. – Niszczycie prawo Polaków do niezależnego sądu, niszczycie fundamenty wolności, demokracji parlamentarnej. Niszczycie dlatego, że daliście twarz i zaangażowanie do niszczenia SN prokuratorowi stanu wojennego panu Stanisławowi Piotrowiczowi – powiedział.

Dodał, że Piotrowicz „w sposób haniebny niszczył” podczas posiedzenia komisji „zasady regulaminu i zwykłej ludzkiej przyzwoitości”. – Wstyd panie Piotrowicz – dodał.

Budka: dziś o 20.00 bądźmy pod Pałacem Prezydenckim

Borys Budka wniósł w imieniu PO o wyłączenie od głosowania posłów według listy złożonej u marszałka Sejmu, których – jak mówił – będzie czekał wymiar sprawiedliwości, którzy w tej chwili „mają prowadzone postępowania, a dla których pisana jest ta ustawa”. Powiedział też: „Dziś o 20.00 bądźmy pod Pałacem Prezydenckim; pomóżmy prezydentowi Andrzejowi Dudzie wreszcie powiedzieć: +Trzy razy weto+”.

„To nie jest reforma; to są tylko zmiany kadrowe

– To nie jest reforma sądownictwa, to są tylko zmiany kadrowe - mówił w czwartek tuż przed głosowaniem nad poprawkami i wnioskiem o odrzucenie projektu o SN lider Kukiz'15 Paweł Kukiz.

– Ja nie mogę zagłosować przeciw tej ustawie, bo ja rozumiem intencję – skończenie z patologią w sądownictwie - powiedział Kukiz. – Natomiast to nie jest proszę państwa reforma, panie prezesie, to nie jest reforma. To są tylko zmiany kadrowe. Poprzez reformę sądownictwa rozumiemy udział czynnika obywatelskiego nad kontrolą sądów, bo sądy powinny być pod kontrolą obywateli – dodał.


Burzliwe obrady komisji ws. projektu o SN. Opozycja odśpiewała hymn

Petru apeluje do Polaków

Lider Nowoczesnej zaapelował w czwartek w Sejmie do Polaków, aby wytrwali w walce o sądownictwo, a do sędziów Sądu Najwyższego, aby nie bali się „złej zmiany” i nie ulegali.

Petru powiedział, że ma ze sobą książkę o tym, jak tworzą się tyranie. – Pierwsza zasada jest taka, aby taka tyrania nie powstała: „nie bądź z góry posłuszny”. Ludzie uginając się przed władzą, pokazują władzy jak daleko może się posunąć – mówił Petru przed głosowaniem nad projektem ustawy o SN.

– Apeluję do Polaków, aby tej władzy nie ulegali, apeluję do sędziów, aby się nie bali tej złej zmiany (...) Apeluje do sędziów SN, żeby nie ulegali i do wszystkich Polaków o to, żebyśmy wytrwali w tej walce – powiedział Petru.

Apelował do Polaków, żeby nie tylko dzisiaj i jutro, ale także w kolejnych miesiącach, żebyśmy wszyscy byli razem. – Tylko razem możemy ich pokonać – powiedział lider Nowoczesnej.

Lider Nowoczesnej przekazał esej „O tyranii” Timothy'ego Snydera, którą przyniósł prowadzącemu obrady wicemarszałkowi Joachimowi Brudzińskiemu (PiS). Nigdy dosyć czytania, im więcej Polaków będzie czytało książki ze zrozumieniem, tym lepiej - stwierdził Brudziński.

„Lepiej zrezygnować z tego zawodu, niż ulegać wpływom czy naciskom”

Z kolei wicemarszałek Sejmu, posłanka Nowoczesnej Barbara Dolniak wnioskowała o przerwę w obradach dla klubów, w tym także klubu PiS. To ostatni moment - mówiła - by zastanowić się nad potrzebą i sensem uchwalania tej ustawy. Jest ona - stwierdziła Dolniak – „procedowana nie tylko niezgodnie z prawem, nie tylko nie usprawni wymiaru sprawiedliwości, ale jest niezgodna z konstytucją”.

Pytała posłów PiS, dlaczego uchwalają taką ustawę i czy aby nie dlatego, by powołać Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym. Bo - jak mówiła - gdyby sędziowie zaczęli stosować konstytucję wprost, to czy nie będzie wtedy stosowana odpowiedzialność dyscyplinarna. – Nie przestraszycie wszystkich sędziów, lepiej zrezygnować z tego zawodu, niż ulegać wpływom czy naciskom – powiedział Dolniak podkreślając, że mówi to jako b. sędzia z wieloletnim doświadczeniem.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w Sejmie (fot. PAP/Jacek Turczyk) Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w Sejmie (fot. PAP/Jacek Turczyk) RPO: zmiany pozbawią obywateli prawa do niezależnego sądu

Zmiany „pozbawią obywateli prawa do niezależnego sądu” – powiedział w czwartek w Sejmie Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar przed głosowaniem ws ustawy o Sądzie Najwyższym. Apelował do posłów, by jej nie uchwalali.

– Staję dzisiaj przed państwem, aby po raz kolejny wyrazić mój niepokój z powodu projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Ta ustawa, a także dwie pozostałe ustawy – o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o ustroju sądów powszechnych – będą miały jeden skutek: pozbawią obywateli prawa do niezależnego sądu – powiedział Bodnar, tuż przed głosowaniem.

Jak podkreślił, jest to jedno z najważniejszych praw obywatelskich. – Prawo, bez którego nie można bronić innych praw i wolności. Bez którego nie można kontrolować władzy, bez którego nie można nakładać na władzę ograniczenia – powiedział Bodnar.

Rzecznik mówił, że istotą prawa do sądu jest „niezależność sądownictwa od polityków, biznesmenów, wielkich spółek skarbu państwa, lokalnych baronów oraz układów politycznych”.

Podkreślił, że sędzia ma orzekać na podstawie konstytucji oraz ustaw, a obowiązkiem państwa jest stworzenie dla niego takich warunków służby, aby „nigdy nie znajdował się w sytuacji podporządkowania”.

RPO zaapelował do parlamentarzystów o nieprzyjmowanie ustawy o Sądzie Najwyższym.

Założenia projektu ustawy

Projekt zakłada wygaszenie kadencji sędziów Sądu Najwyższego z wyjątkiem tych sędziów, którzy zostaną wskazani przez Krajową Radę Sądownictwa. W ramach Sądu Najwyższego ma być też utworzona Izba Dyscyplinarna.

Pozytywną rekomendację sejmowej komisji zyskały poprawki wniesione przez Prawo i Sprawiedliwość, które są efektem spotkania marszałków Sejmu i Senatu z prezydentem Andrzejem Dudą. Chodzi między innymi o to, by regulamin Sądu Najwyższego określał prezydent w drodze rozporządzenia, a nie minister sprawiedliwości.

Prezydent ma też wskazywać sędziów SN, którzy pozostaną w tym gremium po wejściu w życie nowej ustawy. Z 14 do 30 dni zostanie wydłużone vacatio legis. Kolejna poprawka zakłada wybór przez Sejm członków KRS większością trzech piątych głosów.

Nocne obrady komisji sejmowej

Nocne obrady komisji były burzliwe, a podczas ostatnich głosowań posłowie opozycji w proteście odśpiewali hymn narodowy. Partie opozycyjne zgłosiły łącznie około 1300 poprawek. Wszystkie odrzucono w kilku blokowych głosowaniach. W trakcie posiedzenia doszło do szarpaniny, a parlamentarzyści wzajemnie się obrażali i przerywali wypowiedzi innym.

Członkowie opozycji mówili po zakończeniu posiedzenia komisji, że była ona nielegalna. Wskazywali między innymi na nieprawidłowy sposób zgłoszenia obrad i brak przepisów umożliwiających blokowanie poprawek według klucza partyjnego. Posłowie PiS mówią, że sposób głosowania był zdeterminowany sytuacją, która panowała w trakcie posiedzenia.