Wrocławianin Jacek Marciniak z życiowym rekordem ukończył największe w Europie zawody triathlonowe w niemieckim Roth. Swój start zadedykował podopiecznym Fundacji „Potrafię Pomóc”.

Prawie 4 kilometry do przepłynięcia, ponad 42 do przebiegnięcia i 180 kilometrów jazdy rowerem. To był morderczy wyścig. – Tego się nie da opisać, zresztą brat, który był pierwszy raz, do tej pory jest pod wrażeniem – przyznaje Jacek Marciniak.

Jacek Marciniak pracuje zawodowo. Trenuje 2 – 3 godziny dziennie. Jest też ambasadorem Fundacji „Potrafię Pomóc”. Zawody w Niemczech postanowił ukończyć w mniej niż 12 godzin, bo darczyńcy wpłacą pieniądze na rzecz fundacji za każdą minutę poniżej tego czasu. Pan Jacek wywalczył dla chorych dzieci 122,5 minuty.

Oprócz rehabilitacji fundacja prowadzi przedszkole integracyjne. Kolejka chętnych jest długa. Dlatego fundacja zbiera pieniądze na budowę większego ośrodka, w którym ma powstać także pierwszy w Polsce dom dla osób cierpiących na tzw. chorobę wiecznego głodu. Takie dzieci – jak dwuletni Olek – do mniej więcej 3. roku życia nie czują głodu w ogóle, później nie potrafią go zaspokoić. – Po trzecim roku życia będzie wymagał opieki osoby trzeciej, żeby nie doprowadzić do sytuacji, że zaje się na śmierć – tłumaczy Adam Komar, tata Olka.

Na budowę ośrodka potrzeba kilku milionów złotych.