Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie ubiegłorocznej strzelaniny w Legnicy. Jej sprawców, mimo intensywnego śledztwa, nie udało się wykryć. 8 października zamaskowani bandyci wdarli się do jednego z mieszkań i postrzelili z pistoletu młodego mężczyznę, a drugiego pobili.

Śledczy nie mieli łatwego zadania, bo poszkodowani nie chcieli z nimi współpracować. Wiele pytań pozostało więc bez odpowiedzi. Wiadomo tylko, że napastnicy domagali się pieniędzy i uciekli z niczym. Niewykluczone, że chodziło o jakiś dług.

Do zdarzenia doszło w biały dzień, kamienica znajduje się w centrum miasta. W napadzie uczestniczyło trzech zamaskowanych bandytów. Prokuratura umorzyła śledztwo, ale nie rezygnuje z wykrycia sprawców i liczny na wskazówki od legniczan.

Napastnicy wykazali się dużą pomysłowością. Drzwi do mieszkania otworzyła im matka jednego z poszkodowanych, bo w wizjerze zobaczyła mężczyznę z bukietem kwiatów. Natomiast podczas ucieczki, na ulicy najeżonej kamerami miejskiego monitoringu, bandyci zasłaniali się… parasolami.