„Audrey Hepburn” Miltona Greene’a to czwarta odsłona zakupionej przez miasto kolekcji fotografii za 6,5 mln zł.

Fotografie z planów filmowych, spektakli teatralnych i prywatnego życia – na wystawie znalazło się 30 zdjęć z legendarną aktorką. – Spełnia takie trzy znakomite kryteria: jest piękną kobietą, wybitną aktorką i jej postawa życiowa jako człowieka do końca była bardzo humanistyczna, pozytywna, nie kontrowersyjna – uważa Marek Stanielewicz, kurator wystawy.

– Otwarta na świat i ludzi, kochająca zwierzęta, pełna charyzmy – mówią o niej kinomani. – Jestem tutaj przejazdem, dosłownie na chwileczkę. Zobaczyłam plakat, przyciągnęło mnie. Podobają mi się w ogóle wszystkie zdjęcia, które wcześniej nie są publikowane, bo to zdjęcia, które nigdzie się nie ukazały. I one są ciekawe – uważa Justyna, turystka z Kościerzyny.

Milton Green słynął z bliskich relacji z fotografowanymi gwiazdami. Do tej pory we Wrocławiu można było zobaczyć kolekcję jego zdjęć Marilyn Monroe. – Bardzo łatwo zjednywał sobie ludzi i nie dotyczy to tylko sław i gwiazd, z którymi współpracował. Widać to po jego reportażach – jak on łatwo łapał kontakt np. z dziećmi – dodaje Stanielewicz.

Trzy lata temu za 6,5 mln zł miasto kupiło kolekcję zdjęć Miltona Greene’a. To ponad 3 tys. fotografii. W przyszłym roku zobaczymy z tego zbioru wystawę poświęconą fotografii modowej. – Jest ogromna, absolutnie fantastyczna kolekcja zdjęć mody. Milton Green przez wiele lat był aktywnym fotografikiem mody. Współpracował z „Vogue”, „Harper’s Bazaar” i wieloma innymi wydawnictwami – zachęca Andrzej Baworowski z Hali Stulecia.

Zdjęcia Hepburn w Domku Miedziorytnika można oglądać do 14 sierpnia.