Prawo i Sprawiedliwość we Wrocławiu proponuje referendum w sprawie uchodźców. To odpowiedź na ubiegłotygodniową deklarację podpisaną przez 11 prezydentów polskich miast, którzy wyrazili chęć współpracy z rządem w sprawie przyjęcia uchodźców. Deklarację podpisał też prezydent Wrocławia. Młodzież Wszechpolska wystawiła mu „akt zgonu politycznego”.

„Proszę o wydanie pozytywnej decyzji dotyczącej przesiedlenia naszej rodziny z Kazachstanu do Polski do Wrocławia” – to fragment wniosku pięcioosobowej rodziny, która od 2010 r. stara się o przyjazd do Polski.

Zdaniem polityków PiS w pierwszej kolejności miasto powinno pomagać Polakom ze Wschodu i wrocławianom, którzy czekają na własne mieszkania. – Nie może być na odwrót – że zaniedbujemy własną rodzinę, a zajmujemy się zupełnie obcymi ludźmi, przejmujemy nimi – mówi Robert Pieńkowski z PiS.

Politycy Kukiz’15 idą dalej: chcą ogólnopolskiego referendum w sprawie uchodźców. – Jak duży jest odsetek mieszkań komunalnych, które pozostają w jakieś głębokiej, tajemniczej rezerwie na nie wiadomo jakie potrzeby? A wrocławianie – rdzenni i napływowi? Od kilkudziesięciu lat brakuje im mieszkań, a stawki wynajmu są bardzo wysokie – twierdzi Maciej Lisowski z Kukiz’15.

Prezydentom miast, którzy podpisali deklarację przyjęcia uchodźców, w tym prezydentowi Wrocławia, Młodzież Wszechpolska wystawiła „akty zgonu politycznego”. – Czy to jest jakieś radykalne podejście? Nie wydaje mi się. To jest „akt zgonu politycznego”, czyli uważamy, że taka deklaracja to jest jednak coś, co wyborcy, o których zabiegają politycy, zapamiętają na długo – przekonuje Miłosz Tamulewicz z MW.

– To szokujące – komentuje przedstawiciel partii Razem i dodaje, że deklaracja podpisana przez prezydentów 11 miast jest słuszna. – To za bardzo przypomina złe nazistowskie praktyki. Nie traktuję wszystkich uchodźców jako potencjalnych terrorystów, bo nie są terrorystami. Są po prostu ludźmi, którzy uciekają spod bomb, od głodu i przemocy – dodaje Wojciech Browarny z Razem.

Wrocław przekazał niedawno 100 tys. zł na pomoc dla Syryjczyków. Rada miasta przyjęła również stanowisko w sprawie pomocy rodzinom z Aleppo. Dziś prezydenta Rafała Dutkiewicza nie było we Wrocławiu, a biuro prasowe urzędu miasta nie chce zabierać głosu w tej sprawie.

W deklaracji podpisanej przez prezydentów dużych polskich miast czytamy: „Wspólnie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednią kulturę przyjęcia migrantów, co pomoże rozwijać nasze miasta, czynić je bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi”.

Sprawą aktów politycznego zgonu zajęła się policja. Śledczy sprawdzą czy doszło do złamania prawa. A jutro we Wrocławiu odbędą się dwie manifestacje: za i przeciw przyjmowaniu uchodźców.