Na dolnośląskich polach dojrzewają ogórki – gospodarze zbierają, gospodynie przetwarzają. Ogórki kiszone i małosolne są zdrowe i mają wiele walorów smakowych.

Tuzin rąk do pracy na początku sezonu ogórkowego jeszcze wystarczy. Potem na kombajnie leżąc pracuje nawet 20 zbieraczy. Idealny kandydat do kiszenia jest młody, jędrny i nieduży – od 9 do 12 cm.

Kiedy najstarszy Sznajder zamieszkał po wojnie w Dolinie Baryczy, rodzina powoli zaczęła specjalizować się w kiszeniu ogórków i kapusty. Dziś trzy pokolenia Sznajderów nadal zajmują się kiszeniem. Solidnym i tradycyjnym. Sznajderowie kiszą tylko to, co sami zasiali i zebrali: własną kapustę, ogórki, buraki, patisony, czosnek i koper. I z dumą podpisują się własnym nazwiskiem pod swoimi warzywami.

Kiszone warzywa są zdrowe i nie tuczą. – Mają dużą ilość witamin i bakterii probiotycznych, czyli żywe kultury bakterii, to coś co buduje nasze zdrowie, odporność i nasze samopoczucie – mówi Emilia Chmura.

Małosolne ogórki powstają błyskawicznie. Na solidnie ukiszone trzeba dłużej poczekać. A koneserzy kiszonej kapusty wiedzą, że najlepsze kapuściane kiszonki potrzebują znacznie więcej czasu – minimum 2 miesiące, by nabrać smaku.