Mija 20 lat od Powodzi Tysiąclecia. W lipcu 1997 roku woda niszczyła całe miasta na południu Polski. W rejonie jeleniogórskim wylały wtedy wszystkie górskie rzeki: Bóbr, Kwisa i Kamienna. „Są systemy ostrzegania, ale strach został” – mówią dziś mieszkańcy . Zwłaszcza że później jeszcze 3 razy doświadczali powodzi.

W lipcu 1997 roku w rejonie jeleniogórskim pierwsza wylała Kwisa w Gryfowie. Następne były rzeki Bóbr i Kamienna, które podtopiły Jelenią Górę i sąsiednie miejscowości. Mieszkańców powiatu lubańskiego przed katastrofą obroniła najstarsza tama w Polsce – Czocha – licząca 110 lat. Powstała po powodzi w 1897 roku, kosztowała 2 mln marek. Zatrzymała pierwszą wielką falę na Kwisie, ale kilka dni później doszło do awarii i w ciągu kilku godzin woda zalała okolicę.

Po wielkiej powodzi Leśna była zalewana jeszcze 3 razy. Latem 2010 roku woda w rynku sięgała pierwszego piętra. W Niedowie zawaliła się tama – do zbiornika Witka z Czech wpłynęło 5 razy więcej wody niż jezioro mogło pomieścić, pod wodą znalazły się Radomierzyce. Gmina Olszyna w ciągu ostatnich 20 lat była zalewana 4 razy. Dopiero teraz powstaje system wczesnego ostrzegania przed powodzią.

Od 1997 roku udało się odbudować większość wałów przeciwpowodziowych, murów oporowych w korytarzach rzek i górskich potoków. –Ale co z tego skoro wystarczyła półgodzinna ulewa, by w Olszynie w ubiegłym roku pod wodą znów znalazło się pół miasta? – pytają mieszkańcy.

(fot. arch. TVP3 Wrocław) (fot. arch. TVP3 Wrocław) ZOBACZ TAKŻE: Przypominamy powódź z 1997 w „Faktach retro”

Mija 20 lat od Powodzi Tysiąclecia. Od 7 lipca polecamy specjalne wydania programu „Fakty retro”, w których wracać będziemy do tragicznych wydarzeń z 1997 r. Emisja od poniedziałku do piątku o 18:50 i 21:50.