Specjalny hełm do chłodzenia głowy, asystent pacjenta i innowacyjne leki, które mają pomóc chorym po chemioterapii – studenci Politechniki Wrocławskiej stworzyli autorski program i współpracują z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym we Wrocławiu. Pomagają też pacjentom odnaleźć się w szpitalnej rzeczywistości.

Hełm do chłodzenia głowy ratuje włosy pacjentom po chemioterapii. Na Dolnym Śląsku są tylko trzy takie urządzenia, w tym jedno w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym. Sprzęt – chociaż bardzo potrzebny – kosztuje aż 80 tysięcy złotych. – To urządzenie schładza skórę głowy pacjentki do temperatury -5 stopni, co obkurcza naczynia krwionośne i nie pozwala na przedostanie się do cebulki włosa chemii, stąd też włosy utrzymują się – mówi Izabela Chromcow. Oprócz wysokiej ceny, wadą urządzenia jest mała elastyczność, co nie daje osobom chorym na nowotwory stuprocentowej ochrony włosów – zdarzają się miejsca, w którym wypadają włosy, bo czepek nie przylega.

Studenci Politechniki Wrocławskiej wymyślili alternatywę dla tego drogiego sprzętu. Ma być skuteczniejszy i kosztować 4 razy mniej. To nadzieja dla pacjentów, którzy walczą z nowotworami. – Będzie mniej kosztowne, a jednocześnie efekt będzie większy, w tej chwili tylko część pacjentów może z tego skorzystać, a dzięki temu rozwiązaniu, co przyszli inżynierowie zaprojektowali, więcej pacjentów będzie mogło z tego skorzystać – cieszy się prof. dr hab. Wojciech Witkiewicz.

Studenci pomagają także zagubionym pacjentom odnaleźć się w szpitalnej rzeczywistości. – Asystent pacjenta ma za zadanie pomóc pacjentom pokonać bariery związane z rejestracją, z organizacją, tak żeby chory nie czuł się osamotniony – mówi prof. dr hab. Wojciech Witkiewicz.

Studenci pracują też nad specjalnymi lekami, które mają zmniejszyć negatywne skutki leczenia chemioterapią.

Urządzenie do chłodzenia głowy, nad którym pracują studenci, ma być gotowe za rok.