Choć w całym regionie padało, wiosenne deszcze omijały gminę Rudna. Mimo że suszę widać na polach, oficjalne instytucje jej nie widzą i nie potwierdzają. Bo w Rudnej nie ma monitoringu i pomiarów opadów.

W gminie Rudna nie ma ani dobrej ziemi, ani klimatu. Deszcze omijają pola od Ścinawy do Głogowa. Dla rolników z Rudnej to klęska. Susza zniszczyła siane wiosną zboża. Na polach klęskę suszy widać jak na dłoni. – Zboże wysycha, pasze trzeba będzie dokupić, ciężko będzie – mówi Tomasz Czachara.

Oficjalnie jednak suszę musi potwierdzić, na podstawie monitoringu, Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. – W tej chwili były trzy raporty, z których nie wynika zjawisko suszy – informuje Ewelina Bilewska. A przecież w ubiegłych latach susza także była w Rudnej, zarówno faktycznie w polu jak i urzędowo. – Mieliśmy stację badania odmian w Naraczycach w gminie Rudna, gdzie był prowadzony monitoring i te badania. Stacja przestała funkcjonować. I okazało się teraz, że suszy nie ma, bo nie ma pomiarów – mówią rolnicy.

A kiedy suszy nie ma, nie ma także jakiejkolwiek pomocy dla dotkniętych klęską rolników.