We Wrocławiu ma powstać centrum walki z hakerami. Ośrodek będzie zarabiał na wykrywaniu włamań w sieci, ma też wspierać polskie i zagraniczne firmy w walce z cyberprzestępcami. Otwierając Europejskie Centrum Zarządzania wicepremier Morawiceki mówił o cyberbezpieczeństwie jako narodowej kompetencji.

Operacyjne Centrum Bezpieczeństwa IBM we Wrocławiu zatrudniło już 140 osób. Ich zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa w sieci klientom ze 133 państw. – Cyberbezpieczeństwo to nasza narodowa kompetencja. A mamy się czym pochwalić. Pewnie widzieli państwo wyniki, że trzy polskie uniwersytety: Wrocławski, Warszawski i Jagielloński są w najściślejszej czołówce w programowaniu komputerowym na świecie – mówił Mateusz Morawiecki.

Wrocławski ośrodek ma zabezpieczać firmy przed atakami hakerów i wypełnić unijne wymogi dotyczące bezpieczeństwa w sieci. W ubiegłym roku odgotowano na świecie ponad 4 miliardy przypadków wycieku danych. Według szacunków analityków liczba ta w ciągu najbliższych 5 lat może wzrosnąć dwukrotnie.

To dziesiąty taki ośrodek IBM na świecie. Podobne działają m.in. w Tokio czy w Brukseli. Wybór Polski nie był przypadkowy. – Wybieramy Polskę ze względu na zasób talentów, współpracę z uczelniami, a przede wszystkim patrząc na umiejętności pracowników. Firma IBM chce rozwijać swoją działalność, bo specjaliści w tym miejscu naprawdę się sprawdzają – mówi Chris Esemplare z IBM.

Modernizacja wrocławskiego ośrodka jest elementem ogłoszonej w ubiegłym roku i wartej 200 milionów dolarów inwestycji IBM. Wszystko po to, by utrudnić hakerom pracę.