Kępa Mieszczańska we Wrocławiu pójdzie pod młotek nie w całości, ale w 20 kawałkach. Agencja Mienia Wojskowego po 6 nieudanych przetargach podzieliła ją na mniejsze części. Kępa to jedna z najbardziej atrakcyjnych wrocławskich działek, jest jednak zbyt duża i zbyt droga jak na czasy kryzysu gospodarczego.

Otoczona odnogami Odry, 12-hektarowa Kępa Mieszczańska, z której w kilkanaście minut można dojść do Rynku, to najcenniejsza nieruchomość w zasobach Agencji Mienia Wojskowego. Próby jej sprzedaży trwają od końca 2008 roku. Przetargi zawsze kończyły się tak samo, przy pustej sali.

Początkowo Agencja chciała za Kępę 390 mln zł, czyli ponad 3 tys. za metr kwadratowy. Ta astronomiczna suma w ciągu 2 lat, po kolejnych nieudanych przetargach, stopniała do 280 mln. A to i tak okazało się za dużo. Teraz Agencja zmienia taktykę.

Kępa Mieszczańska nadal nie jest objęta planem przestrzennego zagospodarowania. Jest tylko studium określające jej przeznaczenie. Pierwszy przetarg na działki na Kępie Mieszczańskiej odbędzie się wiosną przyszłego roku. Cena na razie nie jest znana.

Kępa Mieszczańska jeszcze kilka lat temu była użytkowana przez wojsko. To był największy zamknięty teren we wrocławskim śródmieściu. Wojsko o kilkanaście miesięcy spóźniło się z jej sprzedażą. Jak twierdzą specjaliści, w czasie kryzysu popyt na tak duże i drogie nieruchomości jest znikomy.

Albert Bystroński