Olbrzymi pożar składowiska śmieci na obrzeżach Legnicy. Słup ognia i gęsty dym widoczny jest z odległości kilku kilometrów. W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, ale wybuchł on na terenie firmy zajmującej się usuwaniem odpadów i istnieje groźba zanieczyszczenia powietrza. Od kilku godzin akcję prowadzi 18 zastępów straży pożarnej.

Składowisko znajduje się na peryferiach Legnicy, z dala od domów mieszkalnych. Do gaszenia ognia straż pożarna zaangażowała znaczne siły.

Kłęby dymu dzięki sprzyjającym wiatrom omijały Legnicę, ale kierowały się za to w stronę kilku wsi, m.in. Pątnówka. Strażacy obawiali się, że spaliny mogą być niebezpieczne dla ludzi. Późniejsze badania powietrza wykazały, że nie ma powodu do obaw.

Na miejscu pożaru zastaliśmy przedstawicieli delegatury Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Legnicy. Miesiąc temu inspektorzy kontrolowali zakład i dopatrzyli się wielu nieprawidłowości.

Prywatne składowisko w Legnicy paliło się po raz pierwszy, ale tego typu pożary na Dolnym Śląsku są zadziwiająco częste. Kilka razy płonął podobny zakład w Kłopotowie koło Lubina. Prokuratura oskarżyła jego szefów o szereg zaniedbań i przeciwko biznesmenom toczy się teraz proces karny. Grozi im pięć lat więzienia.