Wrocławscy biochemicy stworzyli preparat, który może zrewolucjonizować leczenie cukrzycy typu drugiego. Okazuje się, że przyczyną otyłości i cukrzycy jest nie tylko żywność i jej nadmiar. Winien jest jeden gen, napędzany do działania przez otaczające nas bezustannie pole elektromagnetyczne. Sprawca nie tylko został rozpoznany, ale i unieszkodliwiony. Jak? Siłą zwykłego lnu!

W Zakładzie Biochemii Genetycznej jedno odkrycie goniło następne. Najpierw naukowcy znaleźli winnego podstępnej cywilizacyjnej chorobie, czyli cukrzycy. – Jeden z genów zidentyfikowanych niedawno jest sprawcą tego procesu – mówi prof. Jan Szopa-Skórkowski z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Nikt do tej pory nie wykazał znaczenia tego genu w procesach zwalczania otyłości – dodaje dr Magdalena Żuk.

Szacuje się, że na cukrzycę chorują dwa miliony Polaków. Liczba cukrzyków rośnie, być może także dlatego, że fatalny gen pobudzany jest do aktywności przez pole elektromagnetyczne. Co gorsza, praktycznie bezustannie jesteśmy w jego zasięgu. Przez lata biochemicy szukali sposobu uciszenia odkrytego genu. Wreszcie naukowcy sięgnęli po len, ale nie ten pospolity, tylko specjalny – wzbogacony o niezwykłe możliwości dzięki modulacji epigenetycznej.

Naukowcy stworzyli specyfik, który zmniejsza rozrost komórek tłuszczowych i podnosi odporność. – Preparat jest skierowany do wspomagania leczenia i zapobiegania otyłości i cukrzycy typu drugiego. Otyłość jest bowiem stanem zapalnym. Sprawdzaliśmy to na liniach komórkowych w hodowli in vitro, bo to jest model, na którym się wszelkiego rodzaju leki czy tego typu rzeczy testuje. Dopiero, gdy są pozytywne rezultaty na komórkach w hodowli, można zacząć eksperymenty na ochotnikach, ale takich eksperymentów jeszcze nie robiliśmy, tzn. jedynie na sobie – informuje dr Magdalena Żuk.

Biochemicy zakończyli już fazę eksperymentalną. Czy taki środek trafi kiedyś na rynek? To już niestety od naukowców nie zależy.