Nauka tańca na scenie, pieczołowicie szykowane kostiumy i porywająca muzyka francuskiego kompozytowa Camille’a Saint-Saëns. Balet „Karnawał zwierząt” to familijna propozycja Opery Wrocławskiej dla młodszych i starszych widzów.

Spektakl z jednej strony przedstawia zwierzęta znane z dalekich podróży, a z drugiej przybliża tajniki sztuki baletowej. – Będzie można zobaczyć lekcje baletu, będzie pokazywanie podstawowych ruchów przez naszych mistrzów baletu, tak aby każdy mógł się przekonać, że każdy może się tego nauczyć i na czym to polega – tłumaczy Marcin Nałęcz-Niesiołowski, dyrektor Opery Wrocławskiej.

W „Karnawale zwierząt” uwagę przyciągają kostiumy. Dla modystek, krawców, a nawet grafików komputerowych, były sporym wyzwaniem. – Pracujemy z pracownią druku. Każdy kostium był najpierw projektowany graficznie, potem robiono nadruki, szyto na tancerzach – wyjaśnia kostiumograf Katarzyna Rott.

„Karnawał zwierząt” to utwór 19-wiecznego kompozytora Camille’a Saint-Saëns. Operowe przedstawienie zostało jednak przeniesione do czasów współczesnych. – Sam pomysł na spektakl to sen dziewczyny, która dzień wcześniej była we wrocławskim ZOO, ale też po raz pierwszy widziała balet w operze. Teraz o tym śni, więc pokazujemy świat jawy i rzeczywistości – mówi choreograf Anna Chop.

Kolejne, ostatnie w tym sezonie, przedstawienie familijno-edukacyjne w Operze Wrocławskiej 1 czerwca. Będzie to „Pchła szachrajka” w reżyserii Anny Seniuk.