Wręczono Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius. Andrzej Sosnowski za całokształt twórczości, Jacek Podsiadło za Książkę Roku, Radosław Jurczak w kategorii Debiut Roku to tegoroczni laureaci. W tym roku do Nagrody Silesius zgłoszono rekordową liczbę tytułów – aż 190.

Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius jest wyróżnieniem i promocją najważniejszych dzieł i twórców polskiej poezji. Nagrodę za całokształt twórczości otrzymał Andrzej Sosnowski, który poza własną poezją zajmuje się tłumaczeniem poezji amerykańskiej. – Jest to poeta o ogromnym wkładzie w rozwój czy w stworzenie nowoczesnego języka poetyckiego – tłumaczy prof. Andrzej Zawada, przewodniczący jury Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius.

Nazwisko Andrzeja Sosnowskiego nie było niespodzianką – laureata nagrody za całokształt twórczości jurorzy wybrali już miesiąc wcześniej. Wraz z wyróżnieniem otrzymał 100 tys. zł. Odbierając nagrodę poeta nie krył wzruszenia. – To musi być nagroda emocjonalnie przyjęta, ponieważ jest nagrodą za całokształt. Właściwie nic więcej nie pozostaje, otrzymać nagrodę za całe życie, przynajmniej pisarskie – mówił.

20 tys. zł za najlepszy debiut należały się zdaniem jurorów zaledwie dwudziestodwuletniemu Radosławowi Jurczakowi, najmłodszemu ze wszystkich debiutantów za tom pod tytułem „Pamięć zewnętrzna”. – Co mnie osobiście bardzo cieszy, ale niemniej jednak jest to zaskoczenie. Zwłaszcza, że jednak jestem rocznikiem ‘95 oraz poczuwam się do przynależności do pewnej grupy linii polskiej poezji, która rzadko była nagradzana tego typu nagrodami – powiedział młody poeta.

Nagrodą za Książkę Roku i 50 tys. zł wyróżniono Jacka Podsiadło, laureata nagrody za całokształt twórczości sprzed dwóch lat. Andrzej Zawada podkreśla, że jego wiersze są sentymentalne, bardzo liryczne i prywatne. – To jest multiinstrumentalista, który potrafi pisać wiersze takie mocno zakorzenione, zaangażowane w rzeczywistości i wiersze bardzo liryczne. I w tym tomie, który tworzy bardzo harmonijną całość, mamy jedno i drugie – wyjaśnia prof. Zawada.