„Królowa nauk” dziś na maturze. To egzamin, którego uczniowie boją się najbardziej, bo najwięcej z nich musi go później poprawiać. Jak wrocławscy maturzyści poradzili sobie z matematyką?

– Jedno zadanie było z prawdopodobieństwa, jedno czy dwa z planimetrii. Do tego analitycznej – opowiada Krzysztof Kluba, uczeń Liceum Ogólnokształcącego nr VII we Wrocławiu. – Co roku chyba jest to samo, bo co roku jest tyle samo stereometrii, prawdopodobieństwa. Te same działy, tylko jakieś inne zadania – zauważa inny maturzysta – Maciej Gajek.

– Wydaje mi się, że poszło bardzo dobrze, zadania były dość proste. Nie były schematyczne, ale dało się wszystko wymyślić. Takie typowe na myślenie, dość ciekawe – uważa Natalia Jędrzejowska. – Nie zdążyłam zrobić wszystkich zadań, przepisałam na kartę odpowiedzi i trochę się zestresowałam, no ale nie było tak źle – dodaje kolejna uczennica LOVII Anna Grzeszczak.