Medal to medal, ale oczekiwania były większe. Koszykarki CCC Polkowice pokonały wczoraj Artego Bydgoszcz i na trzecim miejscu skończyły rozgrywki Basket Ligi Kobiet. To nie koniec koszykarskich emocji. W najbliższy weekend mistrzostwo Polski może wywalczyć Ślęza Wrocław.

Radość – owszem, euforia – niekoniecznie. Tak koszykarki CCC Polkowice cieszyły się po wczorajszym meczu z Artego Bydogoszcz. – Nie mogę mówić, że się cieszę z tego medalu. Cel to był mistrz Polski, ale cóż, dziękuję koleżankom i cieszymy się oczywiście z brązu – mówi Walerija Musina, zawodniczka CCC.

Szanse na walkę o złote medale polkowiczanki straciły, przegrywając półfinałowe, bardzo zacięte starcie ze Ślęzą Wrocław. – Było bardzo blisko. Zabrakło czterech minut do tego upragnionego finału, ale cieszy, że znalazł się tam inny zespół z Dolnego Śląska – dodaje Tomasz Szulc, prezes klubu z Polkowic.

Kibice nosami nie kręcą. Doceniają wysiłek koszykarek, dla których to nie był łatwy sezon. – Dobrze, że ten medal zdobyły, bo im się należał. Wcześniej drużyna była w rozsypce, Euroliga się na nich odbiła, zaszkodziła im – uważa Kazimierz Paździor, kibic zespołu.

W klubie już myślą o kolejnym sezonie. Cel: medal z cenniejszego kruszcu. – Na pewno powalczymy o wyższe cele: finał, jak nie mistrzostwo Polski. Usiądziemy ze sponsorami, przeanalizujemy i wyciągniemy wnioski – zapowiada Szulc.

Złota Ślęza?

Na razie jednak i działacze, i kibice obiecują, że będą kibicować Ślęzie w finałowym starciu z Wisłą Kraków. Wrocławianki prowadzą 2-0. Do złota potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa. – Aż jednego – mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy. – W sporcie ten ostatni krok bywa najtrudniejszy. Zawsze jest dodatkowy stres, ta druga drużyna jest już pod murem, na pewno się nie poddadzą – dodaje.

Trzeci mecz z Wisłą, być może ostatni, Ślęza zagra w sobotę w Krakowie. Transmisja w TVP Sport i na sport.tvp.pl. Zdobycie mistrzostwa będzie ogromnym sukcesem sportowym, a może i finansowym, bo w klubie liczą na przyciągnięcie możnego sponsora. Choćby takiego, jakiego mają koszykarki z Polkowic. – Złoty medal to większy wydźwięk medialny. Bez tego nie ma zainteresowania sponsorów, a to klucz do budowy zespołu na przyszły sezon – zauważa Katarzyna Ziobro-Franczak, prezes Ślęzy.

Ważne, że na meczach obu dolnośląskich drużyn hale pękają w szwach. Za rok czas na wrocławsko-polkowicki finał.