Domek Romański we Wrocławiu powraca do dawnej nazwy – Domu Panien Trzebnickich. Budowla była niegdyś siedzibą cysterek z Trzebnicy. Przez wiele lat lokalni działacze starali się o zmianę nazwy obiektu, dziś nadszedł ten historyczny moment.

– Przywracamy temu miejscu pamięć historyczną, a także pamięć o zasługach Piastów Śląskich dla naszego regionu – mówili dziś politycy i władze Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu.

– Od samego początku, czyli od początku XIII w. aż do 1945 r., obiekt ten był nazywany Domem Panien czy Dworem Mniszek Trzebnickich. Komitet wojewódzki PZPR w latach 70. postanowił po odbudowaniu nie przywracać tej nazwy. Wymyślono wtedy nazwę Domek Romański – opowiada Igor Wójcik, dyrektor OKiS.

Obiekt jest najstarszym świeckim budynkiem we Wrocławiu, o którym pierwsze wzmianki pojawiły się już w 1208 r. Ufundowała go księżna Jadwiga dla sióstr zakonnych z Trzebnicy.

– Ten właśnie obiekt był rodzajem ambasady klasztoru trzebnickiego przy dworze książęcym, który tu nieopodal się znajdował – mówi Tytus Czartoryski, radny sejmiku dolnośląskiego.

Z samego zamku książęcego pozostało niewiele. Fragmenty murów można dziś oglądać m.in. w podziemiach klasztoru sióstr Notre Dame.

– Tutaj widać znacznie więcej niż w piwnicach. Te potężne mury, które mają grubość 3 metrów to są mury pałacu z czasów Henryka Probusa – opowiadała nam o budynku prof. Małgorzata Chorowska z Politechniki Wrocławskiej.

Ślady Wrocławia z przełomu XII i XIII w. można znaleźć też w kościele Marii Magdaleny, gdzie wmurowany jest Portal Ołbiński. Jednak najlepiej zachowanym obiektem z tamtych czasów jest kościół św. Idziego.

– Został on wzniesiony w latach 20. XIII w., jest to kościół okresu przejściowego między okresem romańskim a gotyckim – mówi Agnieszka Gola z Muzeum Architektury we Wrocławiu. Jak ocenia, stan wrocławskich obiektów z tego okresu jest dość dobry.

– Dużo gorzej jest z obiektami XIX-wiecznymi, zwłaszcza przemysłowymi. Brakuje środków na ich ratowanie. A też są cennymi obiektami, które również wymagają pieniędzy – podkreśla Gola.