W Świebodzicach ogłoszono trzydniową żałobę. Do wtorku odwołane zostały wszystkie wydarzenia kulturalne. Wśród sześciu ofiar jest dwójka dzieci w wieku szkolnym.

Terenu po zawalonej kamienicy pilnują policjanci. Po całodobowej akcji ratunkowej panuje nienaturalna cisza. Za to ruch jest w urzędzie miasta. Na biało-niebieskie flagi Świebodzic trzeba doczepić żałobny kir. Takie – opuszczone na masztach do połowy – będą wisieć do wtorku.

W 23-tysięcznym mieście wielu mieszkańców zna lokatorów kamienicy. Wielu znało także szóstkę tych, którzy zginęli pod gruzami. – Zawsze się uśmiechała, żartowaliśmy razem – tak ksiądz Jan Mrowca, proboszcz parafii świętych Piotra i Pawła, wspomina 8-letnią Marysię. Dziewczynka już nigdy nie zaśpiewa w kościelnym chórze. Z tą śmiercią nie mogą się pogodzić koleżanki dziewczynki.

Lekarze wciąż walczą o życie najciężej rannego lokatora kamienicy – 10-letni chłopiec w bardzo ciężkim stanie jest w szpitalu wojewódzkim we Wrocławiu. Dwie osoby przewiezione do szpitala w Świebodzicach czują się coraz lepiej. Czwarty poszkodowany – młody mężczyzna – leży w Szpitalu w Świdnicy. Rodziny ofiar, ranni i ich bliscy zostali otoczeni opieką psychologiczną.