Co robi pasażer komunikacji miejskiej, kiedy dobiega do pojazdu, a drzwi zatrzaskują mu się przed nosem? Zależnie od temperamentu: albo klnie w żywy kamień, albo szuka pieniędzy na taksówkę. Wrocławskie MPK staje w obronie kierowców i motorniczych. To nie złośliwość każe im zamykać drzwi, ale surowe przepisy.