Polityczna awantura o reformę oświaty. Przedstawiciele Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego zarzucają kuratorowi Romanowi Kowalczykowi ingerowanie w decyzje gmin w sprawie ustalania sieci szkół. „To nieprawda, ja tylko oceniam decyzje samorządów w tej sprawie” – odpowiada kurator.

Zdaniem Piotra Lecha, burmistrza Milicza, kurator oświaty Roman Kowalczyk narzuca gminom decyzje w sprawie nowej sieci szkół, nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności finansowej. – Jeżeli kurator chce tworzyć szkoły, może to zrobić. I proponujemy, żeby to zrobił. Nieodpłatnie użyczymy obiekty i niech założy szkołę i ją poprowadzi. I niech pokaże samorządom, że szkołę można utrzymać z subwencji oświatowej – mówi burmistrz.

– Nikomu niczego nie narzucam. Ja tylko opiniuję zmiany zaproponowane przez samorządy – odpowiada kurator i podaje przykład... Milicza. – Okazało się, że większość radnych podjęła uchwałę i tak to w chwili obecnej w Miliczu wygląda, że będą dwie szkoły podstawowe. Tak chcieli mieszkańcy i tak chcieli radni. To w takim razie do nich niech się pan burmistrz zwraca – odpowiada Kowalczyk.

Politycy Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego uważają, że przy wprowadzaniu reformy nie otrzymali wystarczającego wsparcia finansowego i organizacyjnego od Ministerstwa Edukacji Narodowej i kuratora.

– W momencie, w którym powstałaby kolejna szkoła podstawowa w Wołowie, musiałbym wprowadzić dwuzmianowość w SP nr 2. Musiałbym zwolnić ośmiu nauczycieli w gimnazjum – twierdzi Dariusz Chmura, burmistrz Wołowa.

– Subwencja oświatowa na 2017 r. wynosi 41,9 mld. W stosunku do ub.r. zwiększyła się o 400 mln – informuje Kowalczyk. Mimo to samorządowcy negatywnie oceniają reformę oświaty.

– W kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość często mówiło, że „nic o nas bez nas”. Natomiast teraz mamy taką sytuację, że reforma to jest jeden wielki chaos – mówi Cezary Przybylski, marszałek województwa.

– Pan marszałek już chyba rozpoczął kampanię wyborczą, samorządową. Ta reforma była przecież przez cały ub.r. dyskutowana. Były liczne spotkania. Ja sam uczestniczyłem w wielu spotkaniach z samorządami – odpiera zarzuty Marcin Krzyżanowski z PiS.

Tymczasem na 31 marca zaplanowany jest ogólnopolski strajk w szkołach zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Na Dolnym Śląsku opowiedziało się za nim ponad 40% szkół. Siatki szkół muszą powstać do czerwca.