Rolnicy z podwrocławskich gmin Żórawina i Siechnice rozpoczęli walkę o ziemię. Chodzi o grunty Skarbu Państwa dzierżawione przez dużą firmę rolniczą. Wójt Żórawiny zwrócił się do Ministra Rolnictwa o wydzierżawienie części ziemi rolnikom indywidualnym.

Jedna trzecia ziemi rolnej w kraju należy do państwa. Rolnicy domagają się jej dla siebie – w dzierżawę. – Sprzedaży z prywatnych rąk praktycznie nie ma. My jesteśmy zadławieni, jeśli chodzi o obrót ziemią. Agencja odpowiada krótko – nie ma gruntów, które mogą być wydzierżawione – mówi Michał Pajda z Ozorzyc. Jednak rolnicy z podwrocławskich gmin Żórawina i Siechnice ziemię znaleźli. Firma, której siedziba mieści się w Żórawinie, dzierżawi ponad 3 tysiące hektarów państwowej ziemi. Co ciekawe, dzierżawi grunty od Instytutu Zootechniki w Krakowie. – Pewna grupa uprzywilejowanych prezesów i członków rady dzierżawi bardzo dużo gruntów na bardzo uprzywilejowanych warunkach – komentuje Michał Pajda. – Dowiedzieliśmy się, że ziemia należy do Instytutu Zootechniki, a Instytut wydzierżawił ją prywatnym spółkom i to jest problem – mówi Tomasz Lichtarski.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami duże gospodarstwa muszą dzielić się ziemią z rolnikami przekazując im 1/3 państwowych gruntów w dzierżawę. Dotyczy to głównie spółek strategicznych Skarbu Państwa i instytutów badawczych, takich jak krakowski. Dlatego rolnicy domagają się udziału w tym ogromnym majątku.

Rolnicy zarzucają także rolnej spółce, że doprowadziła do ruiny dzierżawione zabudowania gospodarcze. Wsparcia szukają w samorządzie i Ministerstwie Rolnictwa.

Ustawowe gwarancje dotyczące powiększenia rodzinnych gospodarstw rolniczych nie wystarczą – potrzebna jest jeszcze ziemia. Sprawy nie chcą komentować ani firma z Żórawiny, ani Instytut z Krakowa, ani Agencja Nieruchomości Rolnych, ani Ministerstwo Rolnictwa...