Tadeusz Różewicz zamiast 9 Maja, Panny Wyklęte zamiast Berlinga i Armii Ludowej – to propozycje radnych Prawa i Sprawiedliwości w sprawie zmiany nazw wrocławskich ulic. Chodzi o dekomunizację na mocy ustawy przyjętej przez Sejm rok temu.

Ulice proste, ścieżki historii – kręte. Na Zakrzowie gen. Leopold Okulicki – ostatni dowódca Armii Krajowej, prawdopodobnie zamordowany w sowieckim więzieniu – sąsiaduje z Zygmuntem Berlingiem – też generałem, który „wyzwalał” Polskę u boku Armii Czerwonej.

Radni PiS nie mają wątpliwości: Berling musi odejść. Jego miejsce ma zająć „Dziuńka”, czyli Helena Motykówna. – Została stracona w więzieniu na Kleczkowskiej, rozstrzelana w dziewiątym miesiącu ciąży. Teraz spoczywa na cmentarzu przy Osobowickiej – opowiada radny Marcin Krzyżanowski z PiS.

Mieszkańcy ulicy są podzieleni. Janusz Musiał o zmianie nazwy nawet nie chce słyszeć. – Też walczył o Polskę. Historia była trudna, to pozytywna postać – tak jak Sikorski – uważa.

Włodzimierz Pajek tabliczki z Berlingiem spod swojego domu chętnie by się pozbył. – Nie zasługuje według mnie. Komunista był i tyle, ja chętnie zmienię – mówi.

Radni PiS chcą, by patronką sąsiedniej ulicy – Armii Ludowej – została Danuta Siedzikówna, czyli „Inka” – także zamordowana przez komunistów za działalność w powojennej konspiracji.

Nazwę ma zmienić także ul. 9 Maja na Sępolnie. To data zakończenia II wojny światowej, ale świętowana już tylko w Rosji i niektórych krajach byłego ZSRR. – To symboliczne zerwanie z radziecką, a potem rosyjską wersją historii II wojny – uważa radny Robert Pieńkowski.

Co nie oznacza, że na tabliczkach powinna się pojawić data 8 maja. Radni proponują Tadeusza Różewicza. Zmarły trzy lata temu poeta mieszkał w pobliżu. – A z drugiej strony 9 Maja sąsiaduje z ul. Mickiewicza, byłoby piękne powiązanie dwóch wybitnych poetów – dodaje Krzyżanowski.

O zmianie nazwy ulicy dyskutuje się tu od dawna. – Ludzie będą szukać, błądzić. Każda zmiana to komplikacje – uważa Miłosz Makowski z ul. 9 Maja.

Niewykluczone, że mieszkańcy będą swojej ulicy bronić. I mają argument: 9 maja to także święto Unii Europejskiej. – Można nawiązać do tej idei, to kwestia zmiany legendy – zauważa Małgorzata Hotała.

Pomysły radnych PiS i głosy mieszkańców będzie rozpatrywać komisja w radzie miasta. – Jest oczywiste, że Różewicz musi zostać odpowiednio uhonorowany i to nie jakąś boczną uliczką. 9 Maja to ciekawa propozycja – dodaje radny Jerzy Skoczylas z klubu Rafała Dutkiewicza.

Projekt uchwały politycy PiS złożyli już w biurze rady miasta.