Siedemdziesiąt pięć lat temu powołana została do życia Armia Krajowa. Wcześniej żołnierze walczyli w Związku Walki Zbrojnej. Dziś mieszkańcy Wrocławia złożyli żołnierzom hołd.

– Armia Krajowa była zbrojnym ramieniem Państwa Podziemnego, najważniejszą organizacją konspiracyjnego nie tylko w skali Polski, ale i Europy. Była fenomenem – przekonuje Krzysztof Kawalec, dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu.

– Trudno to sobie uzmysłowić: rozstrzelania, wieszania, „łapanki” w nocy, zakaz chodzenia po ulicach, nie ma gimnazjów, uczelni; wszystko na kartki. To było naprawdę bardzo trudne życie – uważa Stanisław Wołczaski – powstaniec warszawski, żołnierz AK.

– Urodziłem się na Wołyniu, ale wyjechałem do dziadków na wakacje pod Radom i zastała mnie tam wojna. Złożyłem przysięgę do AK, wtedy miałem niecałe 14 lat – wspomina Tadeusz Piotrowski, żołnierz AK.

– Należy ciągle przypominać, jak ludzie zniewoleni przez okupanta potrafili się zorganizować i tworzyć zarówno Państwo Podziemne, ale przede wszystkim zbrojne ramię – dodaje Józef Wąsacz ze Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników.