W piątek w Sokołowicach zagazowano 90 tys. kur chorych na „ptasią grypę”. Dziś weterynarze dowiedzieli się o kolejnym ognisku grypy, która pojawiła się na sąsiedniej fermie. Trzeba zabić kolejnych kilkadziesiąt tysięcy ptaków.

– Kury na fermie, gdzie kilka dni temu pojawiło się pierwsze ognisko, już zostały zagazowane – mówił w piątek Henryk Bajcar, powiatowy lekarz weterynarii. – Teraz jest podejrzenie, że wirus pojawił się w sąsiednim gospodarstwie. Mimo że staraliśmy się zachować środki ostrożności, jest duże prawdopodobieństwo, że nie uda nam się uniknąć rozszerzania się „ptasiej grypy” – dodał.

Obawy Bajcara były uzasadnione i okazały się jak najbardziej słuszne. Wojewódzki lekarz weterynarii, Zdzisław Król, potwierdza, że dziś na sąsiedzkiej fermie w Sokołowicach pod Oleśnicą pojawiło się kolejne ognisko grypy ptaków. Zarażonych lub narażonych na zarażenie wirusem H5N8 jest kilkadziesiąt tysięcy kur. Wszystkie będą zabijane od jutra. Na miejscu jest powiatowy lekarz weterynarii i jego zastępca.

Służby informują, że na bieżąco wdrażają wszystkie procedury związane ze zwalczaniem „ptasiej grypy”. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Oleśnicy wydał już rozporządzenie w sprawie określenia obszaru zapowietrzonego i zagrożonego wystąpieniem grypy ptaków dotyczące pomoru drobiu, sposobu oznakowania tego obszaru oraz zakazów i nakazów obowiązujących na tym obszarze.