Zimowa, zmienna pogoda jest dla wielu zaskoczeniem i dochodzi do groźnych wypadków. Przed gołoledzią w 10 regionach kraju ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Policja apeluje do kierowców o szczególną ostrożność.

Trudne warunki panują na drogach w całej Polsce. Marznący deszcz pada w okolicach Zielonej Góry, Katowic, Nowego Sącza i Lublina. W tych miejscach kierowcy powinni szczególnie uważać, bo może być bardzo ślisko. W wielu południowych województwach może wystąpić gęsta mgła, która ograniczy widzialność do około 200 metrów. Tam gdzie, będzie panować ujemna temperatura, może również być ślisko.

Przed gołoledzią w 10 regionach kraju ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Alerty wydano dla województw: Lubuskiego, Kujawsko-Pomorskiego, Wielkopolski, Dolnego Śląska, Opolszczyzny, Śląska, Małopolski, Podkarpacia, Łódzkiego i Świętokrzyskiego. W zachodniej i południowej części Polski możliwa jest też mgła ograniczająca widoczność.

Pogoda w niedzielę

W niedzielę wystąpi zachmurzenie duże, na krańcach północno-wschodnich oraz w Sudetach i Karpatach większe przejaśnienia i rozpogodzenia. Na południu kraju oraz nad morzem miejscami słabe opady mżawki lub deszczu, na pozostałym obszarze słabe opady deszczu ze śniegiem lub śniegu, a miejscami marznącego deszczu lub mżawki powodujących gołoledź.

Na południu kraju rano i wieczorem mgły ograniczające widzialność do 200 m. Temperatura maksymalna od -4 st., -3 st. na północnym wschodzie, -3 st., 0 st. w centrum, do 3 st., 4 st. na południu. Wiatr na wybrzeżu umiarkowany i dość silny, porywisty, wschodni, poza tym słaby i umiarkowany, wschodni, a na południu kraju słaby, zmienny.

Ostrzeżenia nie tylko pogodowe

Ponad 80 proc. wypadków powodują kierujący pojazdami, 10 proc – piesi – mówi inspektor Leszek Jankowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Przyczyny wypadków powodowanych przez kierowców to przede wszystkim nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu, nadmierna prędkość i nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego.

Do największej liczby wypadków wcale nie dochodzi podczas złej pogody ani w potencjalnie niebezpiecznych miejscach, jak ostre zakręty. Zdecydowana większość tragicznych zdarzeń miała miejsce na prostych odcinkach dróg przy sprzyjającej pogodzie. Wtedy część kierowców uznaje, że jest bezpiecznie, i jedzie zbyt szybko.

Po raz pierwszy od pięciu lat załamał się trend spadkowy liczby wypadków i ich ofiar. W zeszłym roku było więcej wypadków niż w roku poprzednim – o 280, rannych – o 406 i zabitych – o 47.