Wystarczyło kilka metalowych słupków, aby całkowicie sparaliżować ruch na ulicy Melioranckiej w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu. Mieszkańcy okolicznych osiedli nie mają jak dostać się do pracy, a służby ratunkowe mają problem z dojazdem na miejsce wezwania. Drogę zamknął Wydział Inżynierii Miejskiej we Wrocławiu na wniosek rady Osiedla Widawa, mimo głośnego sprzeciwu samych mieszkańców osiedla.

Zamknięta droga na ulicy Melioranckiej wywołuje wśród mieszkańców Wrocławia wielkie emocje. – Jestem mieszkańcem osiedla już od ładnych paru lat, od ponad dziesięciu, i jestem zdziwiony zablokowaniem tej ulicy przez słupki, bo nie możemy się dostać ani do miasta, ani do sklepu – mówi Mirosław Fitał, mieszkaniec Wrocławia. – Te słupki trzeba próbować omijać jakimiś polami albo trzeba jeździć naokoło ulicą Pełczyńską – dodaje wrocławianin Rafał Szymanowski.

Ulica Meliorancka leży równolegle do autostradowej obwodnicy miasta – to idealny skrót dla kierowców, stąd decyzja o zamontowaniu słupków blokujących przejazd – tłumaczą członkowie Rady Osiedla Widawa. – Jest bezpiecznie. Droga jest zwężona półtora metra, jest tranzyt. Jest po prostu tranzyt. To, co się dzieje w ciągu dnia, ile jedzie samochodów, to proszę przyjechać w piątek od godziny piętnastej do osiemnastej i zobaczyć – wyjaśnia Henryka Stachera z Rady Osiedla Widawa.

Problem w tym, że słupki blokują przejazd wszystkim. I mieszkańcom, i przyjezdnym. – Zebraliśmy 290 podpisów za otwarciem tych słupków, było 70 podobnież podpisów przeciwko, ale Rada Osiedla to całkowicie ignoruje – mówi Jan Szymanek z Wrocławia.

Największe kontrowersje budzi jednak brak dojazdu dla służb ratunkowych. – Niech się dzieje wypadek. Jak pogotowie ma dojechać? Albo jak ma dojechać do nas? Ja osobiście wzywałam do siebie karetkę półtora miesiąca temu, a teraz ta droga jest wydłużona przynajmniej 4 kilometry – informuje wrocławianka Anna Głowa.

To jest około pięciu, sześciu minut, które mogą być naprawdę kluczowe dla życia i zdrowia pacjentów albo w przypadku jakiegoś zagrożenia pożarowego – mówi Marcin Ziała z Wrocławia.

Droga jest własnością miasta, ale urzędnicy twierdzą, że mają związane ręce. – Pierwotnie były tam progi zwalniające, jednak okazały się one niewystarczające. Ruch był nadal nadmierny i wtedy Rada Osiedla zawnioskowała o słupki i w tym momencie droga została zamknięta jednostronnie – wyjaśnia Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej we Wrocławiu.

Słupki, mimo głośnych protestów mieszkańców, na pewno nie znikną z ulicy Melioranckiej. A wkrótce może się ich pojawić jeszcze więcej. Kierowcom pozostaje jeździć okrężną drogą licząc na to, że Rada Osiedla zmieni jednak swoją decyzję i ponownie otworzy drogę.