Niestraszne im ulewne deszcze, grad, wicher i błyskawice! Co więcej – im gorsza pogoda, tym większa radość łowców burz. Pasjonaci polujący na ekstremalne zjawiska meteorologiczne w ten weekend zjechali do Wrocławia.

W moim przypadku to była miłość od pierwszego wejrzenia – tak pan Maksymilian mówi o burzach. Błyskawic z okien wypatrywał już w dzieciństwie. I choć zawodowo zajmuje się rachunkowością, każdą wolną chwilę poświęca na tropienie groźnych zjawisk meteorologicznych.

W swojej pasji nie jest osamotniony. Polscy Łowcy Burz skrzyknęli się przez Internet w 2008 roku. Dziś tworzą stowarzyszenie, jest ich już prawie 50. Działają non-profit. Efekty można znaleźć na ich stronie internetowej.

Łowcy pracują w terenie, uzbrojeni w kamerę czy dobry aparat polują na przepiękne zdjęcia i filmy. Potrafią też prognozować pogodę – samodzielnie stworzyli system ostrzegania przed groźnymi zjawiskami meteorologicznymi.

Łowcy Burz spotykają się raz w roku. W ten weekend po raz pierwszy we Wrocławiu, w Instytucie Studiów Międzynarodowych. Po spotkaniu pasjonaci wracają do domów i kontynuują pracę.