Domem 7-miesięcznej dziewczynki, której wizerunku – decyzją opiekunki prawnej – nie możemy publikować, od urodzenia był dom dziecka, a ostatnio stał się szpitalny oddział ortopedii. Choć kolejka rodziców chętnych, by adoptować wolne prawnie dzieci ciągle rośnie, dziewczynka nie ma domu. Dlatego o nagłośnienie sprawy poprosili nas pracownicy szpitala. Niestety opiekunka prawna dziecka odmówiła współpracy.

Miesiąc temu 7-miesięczna dziewczynka z domu dziecka przy ulicy Parkowej we Wrocławiu trafiła do szpitalnego oddziału ortopedii. Dziecko cierpiało na wrodzoną wadę bioder, konieczna była operacja.

Malutka jest ulubienicą całego oddziału. Dzielna, silna i wesoła. Przy małej pacjentce czuwają pielęgniarki i lekarze. – Bardzo pragnie bliskości. Widać, że przy ludziach odżywa – mówi prof. Szymon Dragan.

Dziewczynka urodziła się w styczniu. Sąd odebrał rodzicom prawa rodzicielskie. Ośrodki adopcyjne rozpoczęły poszukiwania nowych opiekunów. – Niestety do dzisiaj żaden ośrodek się nie odezwał – mówi Dorota Maćkowiak. Pracownicy szpitala poprosili o nagłośnienie sprawy, aby zwiększyć szanse dziewczynki na nowy dom. – Ona jest radosna, ona będzie zdrowa, będzie biegała – twierdzi prof. Dragan.

Niestety opiekunka prawna dziewczynki nie zgodziła się na rozmowę przed naszą kamerą. W rozmowie telefonicznej nie wyraziła zgody na ujawnienie danych osobowych dziecka ani pokazanie wizerunku. – Jesteśmy zszokowaniu tym, że opiekun prawny nie jest zainteresowany pomocą w znalezieniu rodziny dla dziecka – komentuje Monika Kowalska, rzeczniczka USK we Wrocławiu.

Tymczasem dzięki nagłośnieniu w telewizji wiele dzieci znalazło już nowe rodziny. Życie Michała wisiało na włosku, został porzucony w szpitalu. Wielokrotnie odwiedzaliśmy go z kamerą w szpitalu, w końcu znalazł nowy dom. Tak samo jak niewidomy Oktawianek, który rok spędził na szpitalnym oddziale. W telewizji zobaczyła go rodzina z Warszawy i od razu pokochała.

7-miesięczna dziewczynka jest pod opieką wielu specjalistów, jej matka w ciąży prawdopodobnie nadużywała alkoholu. Mimo to dziewczynka jest radosna, wesoła i z pewnością przyniesie wiele radości nowym rodzicom.