Ruszyła odbudowa zniszczonego przez pożar domu ze słomy w ekoosadzie Bardo w Kotlinie Kłodzkiej. Na 14 hektarowym terenie, zgodnie z naturą ma tam żyć kilkanaście rodzin. Gdy ekolodzy kończyli budowę pierwszego domu z gliny i słomy, doszło do tragedii. Wystarczyła jedna iskra by budynek doszczętnie spłonął.

Dwa lata temu pomysłodawca jednej z pierwszych w Polsce ekowiosek, Paweł Kobielus, przeżył dramat. W ciągu zaledwie kilkunastu minut spłonął budowany przez niego i kilkunastu ekologów z całego kraju dom ze słomy. Roczna praca Pawła i pomagających mu osób obróciła się w popiół. Niewiele zostało ze spalonego domu: sterta drewna i fundamenty, na których mógł stanąć nowy dom.

Paweł Kobielus – znany popularyzator ekologicznego stylu życia – gromadzi wokół siebie wielu entuzjastów. By odbudować jego dom, przyjechali ekolodzy nie tylko z kraju, ale też z Czech i Niemiec. Jochen mieszka w niemieckiej ekowiosce. Jak mało kto, zna się na budowie domów ze słomy. – Podczas spadku temperatury słoma w ścianie zabezpiecza przed zimnem, a gdy jest cieplej – przed ciepłem z zewnątrz – wyjaśnia Jochen Fixe, uczestnik warsztatów z niemieckiej ekowioski.

Budynek Pawła będzie pierwszy w powstającej w Bardzie ekoosadzie. Wszyscy mieszkańcy mają tu ze sobą współpracować i żyć w zgodzie z naturą.

Na obudowę takiego domu potrzeba 6 ton słomy i bezinteresownej pomocy. Budowa pierwszego domu zakończy się latem przyszłego roku. Na tym terenie ma stanąć kilkanaście podobnych domów.