Zapowiadany wczoraj przewrót w sejmiku województwa dokonany, dziś na sesji powstał nowy klub radnych – Bezpartyjni Samorządowcy – i wspólnie z PSL-em przejął władzę w regionie. Klub Platformy Obywatelskiej został rozbity i stał się, wspólnie z PiS-em, opozycją. Są zmiany w zarządzie regionu.

Nowy klub obradował do ostatniej chwili. Jego skład przed rozpoczęciem sesji był tajemnicą. Klub, który będzie się nazywał „Bezpartyjni Samorządowcy”, zaprezentował się w przerwie obrad. Jego przewodniczącym na razie jest Patryk Wild. – Umówiliśmy się, że władze będą rotacyjne. Na pierwszego wybrano mnie, ale do końca kadencji to się zmieni dwukrotnie – informuje Patryk Wild.

Nowy klub to skomplikowana konstrukcja. Tworzy go 14 osób. 10 odeszło z dotychczasowego klubu Platformy Obywatelskiej, w tym pięciu to radni związani z prezydentem Wrocławia, a kolejnych 5 to byli już politycy PO – na czele z marszałkiem Cezarym Przybylskim.

W skład klubu weszło także trzech z czterech radnych dotychczas nazywających się Bezpartyjnymi Samorządowcami. Nie weszła Aldona Wiktorska-Święcka. – Czas musi pokazać czy ta nowa inicjatywa myśli w nowych kategoriach. Jeśli tak, to może się do niej przyłączę – mówiła.

Ostatnim czternastym radnym jest Kazimierz Janik – wybrany do sejmiku z listy Lewicy. – Pasuje mi, że to jest bezpartyjny klub. Nie trzeba nikogo słuchać – powiedział Janik.

Chcemy odpartyjnić sejmik – mówią liderzy nowego klubu. – Wszyscy radni usiedli, spojrzeli sobie w oczy, powiedzieli jakie mają uwagi do siebie, znaleźliśmy konsensus i chcemy go utrzymać – dodaje przewodniczący sejmiku Paweł Wróblewski.

Bezpartyjni Samorządowcy stworzą koalicję z Polskim Stronnictwem Ludowym. Oba kluby razem będą miały 19 miejsc w sejmiku, czyli większość. Ludowcy zachowają dwa miejsca w zarządzie.

Koalicja może też liczyć na wsparcie co najmniej dwóch niezależnych radnych. Swoją siłę pokazała bez problemu odwołując pochodzącego z PO wicemarszałka – Andrzeja Kosióra i powołując na jego miejsce Tymoteusza Myrdę.

Dziś jednak więcej polityki było w kuluarach. Tu krążył Piotr Borys – bliski współpracownik Grzegorza Schetyny. Rozpadu klubu PO jednak nie powstrzymał. Zostało w nim tylko 6 radnych. – To oznacza, że przechodzimy do opozycji, zaczynamy przygotowania do wyborów z własnym kandydatem na prezydenta Wrocławia i do sejmiku – mówił.

Całą winą z rozpad rządzącej regionem koalicji politycy PO obarczają prezydenta Wrocławia. I sugerują, że niebawem Rafał Dutkiewicz rozpocznie współpracę z PiS-em – także w radzie miasta.