Na remont tras między Lubaniem a czeskim Libercem zostanie przeznaczone 20 mln euro unijnych pieniędzy. Modernizacja obejmie ponad 40 km dróg po polskiej stronie.

Stan dróg na pograniczu polsko-czeskim jest katastrofalny – mówią mieszkańcy. Od lat ich naprawa ograniczała się jedynie do łatania dróg po zimie. Dziury, spękania, brak poboczy i chodników – tymi drogami codziennie jeżdżą dziesiątki turystów polskich i czeskich. Stan nawierzchni jednak nie sprzyja podróżowaniu.

Stan techniczny tych dróg jest bardzo zły. Można powiedzieć, że pod względem technicznym są to najgorsze drogi w powiecie lubańskim – uważa Włodzimierz Stefański, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Lubaniu.

Ratunkiem dla dróg i dla turystyki transgranicznej mają być pieniądze unijne. Czesi i Polacy łączą siły i wspólnie realizują ogromny projekt drogowy. – To jest nowe otwarcie na Czechy. Bardzo dobrze współpracuje nam się z krajem libereckim. To jest kolejna inwestycja, umożliwienie również turystom szybkiego i bezpiecznego przemieszczania się między zamkami i to w zdecydowany sposób poprawi atrakcyjność tych przepięknych terenów – mówi Cezary Przybylski, marszałek Województwa Dolnośląskiego.

Na tę inwestycję czekaliśmy 10 lat – mówią władze Świeradowa. Rocznie do kurortu przyjeżdża pół miliona turystów. – Teraz my – jak się skończy remont po polskiej stronie – zyskamy bardzo dobre połączenie z autostradą do czech przez Liberec i połączenie od autostrady A4 – dodaje Roland Marciniak, burmistrz Świeradowa-Zdroju.

Projekt obejmie remont trzech dróg wojewódzkich. To m.in. ponad 20 km jezdni z Leśnej do granicy państwa. Lokalnego samorządu na taką inwestycję nie byłoby stać. – Budżet gminy Leśna wynosi 30 mln zł. Mając ponad 40 mln zł na taką inwestycję to jest to ogrom, to jest prawie 1,5 budżetu rocznego gminy Leśna – mówi burmistrz Leśnej Mirosław Markiewicz.

Swoje dziesięć milionów euro Czesi przeznaczą na przebudowę drogi od granicy z Polską do Frydlantu i dalej do Liberca.