„Przylądek nadziei” – nowy szpital onkologiczny dla dzieci – jest już gotowy. Teraz ogłaszane są przetargi na sprzęt medyczny i meble. Przeprowadzka w wakacje.

„Przylądek nadziei” to nazwa kliniki, którą kilka lat temu wybrali mali pacjenci. Plac zabaw już gotowy, trwają prace przy budowie drogi dojazdowej do szpitala. W sumie w szpitalu będzie 76 łóżek dla dzieci – o 20 więcej niż w starej klinice. Do tego sale poprzeszczepowe, świetlice na każdym piętrze, pokoje socjalne dla rodziców i personelu kliniki. Także nowoczesne ambulatoria i sale zabiegowe. To miejsca, na które czekają wszyscy: chore na raka dzieci, ich rodzice, cały personel szpitala.

Inicjatorem budowy kliniki jest Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, która zapłaciła za projekt. Ponad 85 mln zł dała Unia Europejska, resztę Ministerstwo Zdrowia. Ale pieniędzy jest wciąż za mało. Teraz potrzeba 2 mln na wykończenie.

Nowoczesna klinika powstała w rekordowym czasie. Codziennie na placu budowy pracowało ponad 100 osób. O opóźnieniach nie mogło być mowy. Teraz trwa sprzątanie, choć do przeprowadzki zostało jeszcze kilka miesięcy.

Odpadający tynk, grzyb na ścianach, brudno i przygnębiająco – nikt już nawet nie chce tego komentować ani narzekać. Wszyscy odliczają dni do otwarcia „Przylądka Nadziei”, a ma to nastąpić 1 września.