Miały być pieniądze na dofinansowanie polskiej armii, miały powstać nowe osiedla mieszkaniowe, a tymczasem Agencja Mienia Wojskowego we Wrocławiu od 5 lat nie może sprzedać działek na Kępie Mieszczańskiej. Spotyka się z deweloperami, uwzględnia ich sugestie i organizuje przetargi, na które... nikt nie przychodzi.

Kępa Mieszczańska to prawie 10 hektarów w samym centrum miasta. Na sąsiednich działkach deweloperzy już rozpoczęli inwestycje. Teoretycznie po grunty Agencji Mienia Wojskowego powinna się ustawiać kolejka inwestorów, ale od pięciu lat ciągle jest jakieś „ale”. Nie jest to produkt tani. Drugim elementem jest brak przez długi czas planu zagospodarowania przestrzennego, a więc podstawowej informacji, co na tej Kępie można zrobić, wreszcie teren jest pod opieką konserwatora zabytków – mówi Janusz Paluszkiewicz z Agencji Mienia Wojskowego we Wrocławiu.

Agencja Mienia Wojskowego dwoi się i troi spełniając kolejne wymagania inwestorów. Wszystkie działki mają dostęp do drogi publicznej, w trakcie są przygotowywane koncepcje uzbrojenia sieci wodociągowej-kanalizacyjnej. W czwartym kwartale rozpocznie się budowa sieci ciepłowniczej – mówi Teresa Osieka, kierownik Sekcji Zagospodarowania Nieruchomości AMW we Wrocławiu.

Kolejne przetargi planowane są na początek września. Do tej pory jednak nikt nie wpłacił wadium. Problem w tym, że takich trudnych do sprzedaży działek jest w Agencji więcej. Zarobione na nich pieniądze mają być przekazane na modernizację polskiej armii. Od początku istnienia Agencja przekazała około 1,6 mld zł na modernizację armii.

Gracjana Rutkowska