Wrocławscy artyści z grupy TOTU chcą odczarować złą sławę magazynów kolejowych przy ulicy Hubskiej 6 we Wrocławiu. Kiedyś mieścił się tam nocny klub. Teraz powstaje niezależny teatr.

Kilka lat temu magazyny przy Hubskiej we Wrocławiu nie cieszyły się dobrą opinią, doszło tu do tragedii. Po wyjściu z nieistniejącego już klubu nocnego szesnastolatka została zaczepiona przez nieznanego mężczyznę. Ten zwabił ją w odludnie miejsce, zgwałcił i zabił. Kilka lat później klub przestał istnieć, a lokal przejęli artyści. Chcą zatrzeć złą sławę tego miejsca i nadać mu nowy artystyczny charakter.

Lokal zaaranżowany został na dużą scenę teatralną. Zmieniono wystrój wnętrza – graffiti zastąpiła odkryta industrialna cegła.

W grupie TOTU działa kilkanaście osób. Na co dzień są budowlańcami, księgowymi oraz pracownikami korporacji. Po godzinach wcielają się w aktorskie kreacje. Artyści pracują teraz nad spektaklem wrocławskiego dramaturga Szymona Bogacza. Będzie to potrójny debiut. Premiera nie tylko przedstawienia, ale też aktorów i całego teatru.

Gdy na scenie nie ma aktorów, TOTU udostępnia scenę innym inicjatywom. Schronienie przy Hubskiej 6 znaleźli m.in. szermierze i miłośnicy samby. Wszystko za przysłowiową złotówkę.

Grupa TOTU zaprasza wszystkich chętnych, którzy mają pomysł na ciekawą inicjatywę. W przyszłości chcą założyć fundację, która będzie wspierać amatorskie grupy artystyczne.

Maciej Śmich