Nowy most w Brzegu Dolnym kosztował 170 milionów złotych. Nadal jednak nie ma przyzwoitej drogi łączącej go ze światem. I w najbliższej przyszłości nie będzie, bo Urząd Marszałkowski unieważnił przetarg na jej budowę.

Most Wolności w Brzegu Dolnym otwierano z wielką pompą. Miał połączyć obwodnicę tego miasta z drogą krajową 94. Problemem okazał się czterokilometrowy odcinek koło Miękini. Musieliśmy zdjąć ten projekt na razie, przeprowadzimy analizę ekonomiczną i będziemy go realizowali – mówi Leszek Loch, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei.

Dolnośląska Służba Dróg i Kolei rozważa małą zmianę planu trasy. Wójt Miękini Jan Maria Grzegorczyn ten pomysł komentuje krótko – To, co próbują zrobić z obwodnicą Miękini to jest sabotaż gospodarczy.

Przez brak tej drogi cały ruch w kierunku mostu odbywa się przez Miękinię. Lokalne władze skłaniają się do radykalnej decyzji, która może podważyć sens istnienia nowego mostu. Starosta wprowadzi niedługo ograniczenia tonażowe na trasach dojazdowych do mostu – informuje Jan Maria Grzegorczyn.

W Dolnośląskiej Służbie Dróg i Kolei nie mają optymistycznych informacji dla władz i mieszkańców Miękini. Znajdziemy inne inżynierskie rozwiązanie, jesteśmy to w stanie wykonać w ciągu trzech i pół roku – powiedział Leszek Loch.

Na razie wybudowany za 170 milionów złotych most w Brzegu Dolnym służy głównie mieszkańcom tego miasta i okolic. Kiedy skorzysta z niego cały region, nie wiadomo.

Kamil Wójkowski