Na ten wyrok z niecierpliwością czekało wiele osób. Nie można karać kierowcy za przestępstwo popełnione przez nieuczciwego właściciela szkoły nauki jazdy – tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Dzisiejsza rozprawa dotyczyła mieszkanki Legnicy, ale w feralnej szkole jazdy uczyło się wiele osób. Czy również oni nie stracą prawa do kierowania pojazdami?

Prawo jazdy Marcie Karwackiej odebrał jesienią ubiegło roku prezydent Legnicy. Kobieta najpierw zaskarżyła tę decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a gdy przegrała, odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten stanął w jej obronie i uchylił wcześniejsze decyzje.

Legniczanka ukończyła kurs w feralnej szkole w 2007 roku. Kobieta jest pierwszą osobą z listy ponad pół tysiąca kierowców przeszkolonych przez nieuczciwego instruktora. Im też groziła utrata prawa jazdy. Prezydent Legnicy uzależniał swoje postępowanie wobec pozostałych osób od werdyktu Sądu Administracyjnego. Co zrobi teraz? Na komentarze i analizy jest jeszcze za wcześnie – informuje Arkadiusz Rodak, rzecznik prezydenta Legnicy.

Marek K. przez kilka lat szkolił kierowców, mimo że nie miał do tego uprawnień, bo był karany za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Sprawa wydała się dopiero, gdy po raz kolejny został załapany po pijanemu za kierownicą. W 2010 roku stanął przed sądem i dobrowolnie poddał się karze.

Andrzej Lampart